Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1927. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1927. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 stycznia 2020

Czym zająć się w trakcie wyjazdu na mecz? "Nowe" wiślackie dzieło Wlastimila Hofmana

Jeżeli interesujecie się historią Wisły, to prawdopodobnie słyszeliście już o Wlastimilu Hofmanie. Był to malarz symbolista, uczeń Malczewskiego i Wyczółkowskiego, a przy tym wielki kibic Wisły Kraków.

Hofman piłkarską pasją zaraził się tak mocno, że połączył ją ze swoim kunsztem artystycznym. Efektem była bliżej nieokreślona liczba obrazów poświęconych Białej Gwieździe. Dlaczego nieokreślona? Hofman był artystą niezwykle płodnym, a jednocześnie bardzo szczodrym. Większość dzieł podarował w prezencie osobom, które do nich pozowały. Kilkanaście obrazów znajduje się w zbiorach Towarzystwa Sportowego, ale dużo portretów jest obecnie u rodzin - dzieci i wnuków dawnych piłkarzy. Te obrazy rzadko pojawiają się na wystawach lub na aukcjach. Zdjęcia niektórych zostały nam udostępnione przez obecnych właścicieli i w naszym wirtualnym muzeum Wlastimila Hofmana były do tej pory 23 wiślackie dzieła.

Miło nam poinformować, że zbiór ten właśnie powiększył się o kolejne dzieło - prezentowany poniżej szkic-portret Jana Kotlarczyka. Jest to zasługą p. Wawrzyńca Rajchela, który jakiś czas temu nabył ten rysunek, odrestaurował go i udostępnił zdjęcie - serdecznie dziękujemy!


Jan Kotlarczyk był piłkarzem Wisły w latach 1922-36. Występował jako środkowy pomocnik i wyróżniał się wielkim poświęceniem i zaangażowaniem w grę. Zdobył Puchar Polski w 1926 i dwa razy Mistrzostwo Polski w latach 1927-28, 20 razy wystąpił w reprezentacji Polski. W 1945 roku został... pierwszym Polakiem-trenerem Wisły. Biała Gwiazda wcześniej tylko sporadycznie zatrudniała trenerów i wszyscy byli obcokrajowcami.

Czy portret jest "udany"? Dla porównania przedstawiamy zdjęcie Jana Kotlarczyka.


Podobieństwa nie można odmówić, ale ciekawsze od samych walorów artystycznych tego prostego szkicu są okoliczności jego powstania. Jak możemy odczytać z własnoręcznego podpisu autora, portret przedstawia zawodnika Wisły w drodze na mecz w Katowicach 28 sierpnia 1927 roku. Tego dnia Wisła Kraków pokonała Ruch Hajduki Wielkie 4:0 (mecz odbył się na boisku katowickiego 1.FC).

Jest to o tyle istotne, że potwierdza kwestię znaną dotychczas jedynie ze wspomnień i anegdot - mianowicie, że Wlastimil Hofman był jednym z pierwszych "wyjazdowiczów" w historii polskiej piłki nożnej i że jeździł z drużyną na mecze poza Krakowem. Tutaj mamy "namacalny" dowód, który na dodatek mówi nam, jak spędzano czas w trakcie podróży. Hofman wyciągał swój notes kreślarski i portretował zawodników.

Malarz czeskiego pochodzenia był prawdziwym "dobrym duchem" drużyny, jego wsparcie niewątpliwie budowało pozytywną atmosferę w zespole i w taki niewymierny sposób przyczynił się on do zdobytego w tamtym 1927 roku mistrzostwa. Sami zawodnicy byli mu wdzięczni za kibicowanie - to właśnie w willi Hofmana odbyła się pierwsza w historii Wisły feta mistrzowska. Po ostatnim meczu sezonu (na ten wyjazd mistrz Wlastimil akurat nie pojechał) piłkarze po powrocie do Krakowa w środku nocy udali się na ulicę Spadzistą - wiedzieli, że Hofman ugości ich mimo późnej pory i właśnie z nim chcieli świętować sukces.

Ten szkic to nie jedyny portret Jana Kotlarczyka autorstwa Hofmana. Mistrz Wlastimil namalował także obraz w pełnym kolorze. Artysta z pomocnikiem Wisły był tak mocno zaprzyjaźniony, że ofiarował mu także portret małżonki - Stefanii Kotlarczyk.

 

Obrazy te są dzisiaj wspaniałą rodzinną pamiątką dla Tadeusza Kotlarczyka - syna Jana i... piłkarza Wisły w latach 1959-1972.

Dodajmy, że Hofman nie był jedynym malarzem, którego zainspirowała Wisła Kraków. W jednym z poprzednich wpisów omawialiśmy już obraz Adama Bunscha z 1949 roku.

Liczymy, że w przyszłości uda się "odnaleźć" kolejne wiślackie dzieła Wlastimila Hofmana. Jeżeli tak się stanie, będziemy Was informować. A na razie zapraszamy do:

*wizyty w wirtualnym muzeum Hofmana
*przeczytania biogramu malarza
*zapoznania się z sylwetką Jana Kotlarczyka

sobota, 22 grudnia 2018

Wigilia w 20 pułku piechoty

Wielokrotnie wspominaliśmy o tym, jak wspaniałą bazą zdjęć jest Narodowe Archiwum Cyfrowe. NAC udostępnia w wersji cyfrowej setki tysięcy starych fotografii ze wszystkich dziedzin życia społecznego, w tym także sportu. Ale także fotografie niezwiązane bezpośrednio ze sportem mogą dotyczyć Wisły Kraków, dlatego staramy się przeczesywać bazę NAC w poszukiwaniu takich "nieoczywistych" materiałów.

Dzisiaj - w okresie przedświątecznym - zapraszamy na wigilię 20 pułku piechoty w 1927 roku.


W sali udekorowanej łańcuchami i gałązkami zgromadziło się kilkudziesięciu wojskowych. Na stole zastawionym prostymi żołnierskimi manierkami widzimy ryby i chałkę. Na twarzach szeregowców dostrzec można wielkie przejęcie, niektórzy nieśmiało zerkają w obiektyw. W głębi, koło wysokiej choinki z aniołem na szczycie, stoi dowództwo pułku, prawdopodobnie w tym momencie składane są świąteczne życzenia.

Fotografia ta sama w sobie jest bardzo ciekawa, ale co ma wspólnego z Wisłą Kraków?

Zagłębiając się w historię Wisły przed 1939 rokiem odkrywamy na pierwszy rzut oka dość zaskakujący fakt - bardzo mocne powiązania Białej Gwiazdy z Wojskiem Polskim. Wisła nie była klubem wojskowym, ale wielu jej piłkarzy było zawodowymi żołnierzami, a wysokiej rangi dowódcy garnizonu krakowskiego bardzo często zasiadali w zarządzie Towarzystwa Sportowego. Na fotografiach z loży stadionu albo z imprez okolicznościowych Wisły w pierwszych szeregach widać wiele mundurów. Szczególnie silne były te związki właśnie z 20 pułkiem piechoty. Pułk ten wystawiał nawet własną drużynę piłkarską, Wisła grała z nią mecze - co ciekawe, w barwach 20 pp w towarzyskiej grze przeciwko Białej Gwieździe wystąpił nawet Henryk Reyman!

Zwróćmy uwagę na dowództwo pułku w czasie wigilii 1927 roku. Kogo rozpoznajemy?


Drugi od lewej stoi Marian Markiewicz, piłkarz Wisły w latach 1918-1926, obrońca, reprezentant Polski. Żołnierz Legionów Polskich, uczestnik walk o niepodległość, w 1939 roku w randze podpułkownika uczestnik obrony twierdzy Modlin, więzień niemieckich obozów jenieckich.

Najwyższa osoba, w okularach, na które dzisiaj mówi się lenonki, to Alfred Konkiewicz - piłkarz Wisły w latach 1910-19, pomocnik, reprezentant Krakowa. Członek Zarządu TS Wisła w latach 1914, 1919 i 1921. W latach 1921-24 we władzach PZPN. Brat Władysława i Tadeusza, którzy też byli piłkarzami Wisły. Alfred Konkiewicz w I Wojnie Światowej był żołnierzem Legionów Polskich, w II Wojnie Światowej dowodził 70 pułkiem piechoty, był więźniem obozów jenieckich, zmarł na emigracji w Walii. W latach II RP służył właśnie w 20 pułku piechoty.

Przed nim, z szablą u boku, stoi pułkownik Stanisław Kruk-Schuster, dowódca 20 pp. W 1928 roku był wiceprezesem Towarzystwa Sportowego. W I Wojnie Światowej walczył w Legionach Polskich, w 1939 roku odpowiadał za ewakuację z Polski skarbów wawelskich. Bezcenne pamiątki narodowe udało się bezpiecznie wywieźć aż do dalekiej Kanady. Jego syn był pilotem Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii. pułkownik Kruk-Schuster zmarł w 1945 roku na emigracji w Anglii.

Marian Markiewicz, Alfred Konkiewicz i Stanisław Kruk-Schuster to jedni z bohaterów naszej książki "Niepodległa Polska - odrodzona Wisła".

Wszystkim czytelnikom i sympatykom historii Wisły życzymy spokojnych i radosnych Świąt!


***Aktualizacja 2 stycznia 2020***

Naszej uwadze umknął wcześniej fakt, że centralna postać tego zdjęcia - pułkownik Mieczysław Smorawiński - też był związany z Wisłą. Wkrótce po wykonaniu tego zdjęcia został mianowany generałem (był wówczas najmłodszą osobą w Wojsku Polskim o takim stopniu). Jako dowódca 6. Dywizji Piechoty w Krakowie wszedł w 1931 roku w skład komitetu honorowego jubileuszu 25-lecia Wisły Kraków. W 1940 roku zginął z rąk NKWD w Katyniu. Więcej informacji o jego osobie tutaj.



sobota, 27 października 2018

Zegar boiskowy Omega

Właśnie mija 91 lat od momentu wprowadzenia przez Wisłę do polskiej piłki nożnej wielkiej innowacji. W październiku 1927 roku Biała Gwiazda jako pierwszy polski klub zamontowała na stadionie... zegar boiskowy!



Rok 1927 był w ogóle przełomowy dla polskiego futbolu. Wtedy po raz pierwszy o Mistrzostwo Polski grano w ramach ogólnokrajowej ligi - według modelu każdy z każdym mecz i rewanż obowiązującego po dziś. Była to głęboka reforma, która mocno przeobraziła polską piłkę. W porównaniu z nią wprowadzenie na stadiony zegara boiskowego wydaje się drobnostką, jest to jednak inicjatywa godna przypomnienia!

Zegar zamontowano w połowie października, a więc już pod koniec sezonu (grano systemem wiosna-jesień). Mechanizm umiejscowiono na specjalnej metalowej wieżyczce z betonowym obmurowaniem. Tarcza zegara miała półtora metra średnicy i ważyła 90 kilogramów. Zegar wyprodukowała znana szwajcarska firma Omega. Ilustrowany Kurier Codzienny zachwalał, że zegar "ułatwi orjentację sędziemu, graczom i publiczności". Z zachowanych zdjęć wiemy też, że publiczność doceniała nie tylko walory informacyjne zegara. Jego wieżyczka była bowiem... znakomitym punktem obserwacyjnym!



Kibice wyraźnie zadowoleni ze strategicznych pozycji, jakie zajęli na wieżyczce zegara

Podobno zegar kosztował 600 funtów szterlingów. Więcej o kwestiach organizacyjnych związanych z jego zakupem i montażem moglibyśmy się dowiedzieć z protokołów z posiedzeń zarządu TS Wisła, ale niestety księga zachowanych protokołów kończy się na wiośnie 1927 roku.

Ze zdjęć można wywnioskować, że dokonywano pewnych zmian, np. na zdjęciu z października 1927 tarcza ma pełne 60 minut, na zdjęciu z 1931 już tylko 45.



Jako ciekawostkę można dodać, że w latach 30-tych gazeta sportowa "Raz, Dwa, Trzy" przeprowadzała plebiscyt, w którym kibice mieli głosować na najpopularniejszy klub, a zwycięzca otrzymywał w prezencie od Omegi podobny zegar. Wisła w tym konkursie nie startowała (bo już miała swój zegar), ale kibice i tak wysyłali kartki z jej nazwą. To za sprawą tego konkursu zegar pojawił się na stadionie Ruchu i z biegiem czasu stał się symbolem stadionu przy ul. Cichej, ale Ruch ten plebiscyt wygrał w 1939 roku, więc tamtejsza Omega była 12 młodsza od wiślackiej.

Niestety nie znamy dokładnych dalszych losów wiślackiej Omegi - w czasie II Wojny Światowej stadion zajęli Niemcy, jest pewne, że zdemontowali tablicę z nazwą Wisła (tak, jak zamalowali nazwę klubu na trybunie głównej), ale czy sam mechanizm też ucierpiał? Na powojennych zdjęciach można wypatrzeć zegar, tyle że chyba bez nazwy Omega. Czy był to ten sam zegar, co przed wojną?

1949, widok z trybuny głównej na płytę boiska. Nad linią środkową wyraźnie widoczna tarcza zegara stadionowego


W 1953 roku oddano do użytku nowy stadion, a stary do roku 1954 rozebrano. Wydaje się, że początkowo na nowym stadionie nie było zegara. Na fotografiach z lat 60-tych dostrzegamy już zegar boiskowy o podobnym wyglądzie co wcześniej, ale to już chyba zupełnie nowy mechanizm...

Widok z trybuny głównej stadionu w latach 60-tych. Na poprzednim stadionie zegar umieszczony był centralnie, teraz znalazł się na łuku za jedną z bramek

Zegar w latach 60-tych miał te same zalety co w latach 20-tych i 30-tych - oprócz wskazywania czasu gry dawał też atrakcyjne miejsce do obserwacji piłkarskich zmagań

Od lat 70-tych kibiców o wyniku meczu i o upływającym czasie informowała już elektroniczna tablica.

Elektroniczna tablica zamontowana na jednej z pamiętnych "bram brandenburskich"

Jak wiadomo, współcześnie upływ czasu na stadionie Wisły wskazują olbrzymie telebimy, umożliwiające wyświetlanie atrakcyjnych dla oka animacji. Czasy się zmieniają, ale emocje towarzyszące występom Wisły zawsze są wielkie!

Historia wiślackiej Omegi rozmywa się gdzieś w latach powojennych. Będziemy próbować ustalić dokładne losy historycznego zegara. Choć dzisiaj nie ma już po niej śladu, to jednak Omega z 1927 roku jest warta przypomnienia!

Do dalszej lektury polecamy:
* Zegar boiskowy Omega - historia wiślackiego chronometru wraz z materiałami źródłowymi
* Wisła jako pierwsza... - próba zestawienia bezprecedensowych dokonań Wisły Kraków - zarówno tych wielkich, jak i drobnych, czy wręcz anegdotycznych - jeszcze mocno niepełna, ale już teraz interesująca
* Dzieje stadionu - historia wiślackich stadionów

sobota, 21 lipca 2018

Najpopularniejsze mecze w historii Wisły

Już dzisiaj Wisła Kraków powraca do rozgrywek ligowych, Biała Gwiazda o godzinie 18 mierzy się z Arką Gdynia. W dzień lub dwa po tym meczu utworzymy poświęconą mu stronę na historiawisly.pl - każde udokumentowane spotkanie z dziejów Wisły Kraków ma swoją własną stronę. Nasz portal oparty jest na mechanizmie wikipedii, który rejestruje liczbę wyświetleń, dzięki czemu wiemy, które spotkanie, biografia czy wydarzenie przyciąga uwagę czytelników. Dzisiaj przedstawiamy więc 10 najpopularniejszych meczów w historii Wisły!

Miejsce 10 - 2005.08.23 Panathinaikós Ateny - Wisła Kraków 4:1 - 7 909 wyświetleń



Zaczynamy od spotkania, które po dziś dzień tkwi niczym zadra w sercu wielu kibiców. Liga Mistrzów była na wyciągnięcie ręki... Oczywiście Wisła można mieć pretensje do samej siebie - dlaczego Marek Zieńczuk nie wykorzystał choć jednej ze swoich licznych okazji? Dlaczego po cudownej bramce Radosława Sobolewskiego Biała Gwiazda nie potrafiła zewrzeć szyków i utrzymać korzystnego wyniku przez 12 minut? Te pytania blakną jednak przy innym: dlaczego Mike Riley na 4 minuty przed końcowym gwizdkiem nie uznał prawidłowo zdobytej bramki Marka Penksy? Różne komentarze na ten temat się pojawiały, a wracanie do tych wydarzeń mimo upływu lat dalej jest przykre dla każdego Wiślaka. Mimo to mecz ten zebrał aż 8 tysięcy wyświetleń i wskoczył na 10 miejsce naszego zestawienia.

Miejsce 9 - 1927.09.25 1FC Katowice – Wisła Kraków 0:2 - 7 983 wyświetlenia



Jedno z najważniejszych spotkań w historii polskiej piłki nożnej. Żeby zrozumieć dlaczego, trzeba przybliżyć kontekst historyczny: 1927 rok, po raz pierwszy mistrzostwa Polski rozgrywane są systemem ligowym. Drużyny pierwszy raz rywalizują ze sobą w systemie każdy z każdym - mecz i rewanż, co ma dać obiektywną odpowiedź kto jest najsilniejszy. I w tej sytuacji głównym kandydatem do tytułu obok Wisły okazuje się niemiecki klub Erster Fußball-Club Katowice. Ledwie kilka lat wcześniej trwały walki o przynależność Śląska (w Powstaniach Śląskich walczył i był ranny choćby Henryk Reyman), w 1927 roku stosunki polityczne z Niemcami są napięte, trwa wojna celna, narastają obawy o niemieckie plany rewizji granic. W tych okolicznościach zdobycie mistrzostwa Polski przez klub niemiecki byłoby wielkim ciosem dla państwa polskiego. Kluczowy dla losów rywalizacji bezpośredni pojedynek w Katowicach przyciągnął olbrzymią uwagę (rekordowa publiczność szacowana nawet na 25 tysięcy osób, pociągi specjalne z kibicami w Krakowa), a wojnę nerwów lepiej znieśli Wiślacy! Przemarsz po meczu do hotelu i na dworzec przerodził się w wielką demonstrację patriotyczną. Widać, że i dzisiaj znaczenie tego meczu jest dla kibiców oczywiste, spotkanie to zebrało bowiem 8 tysięcy wyświetleń!


Miejsce 8 - 2002.12.10 Schalke 04 - Wisła Kraków 1:4 - 8 828 wyświetleń



Jedno ze spotkań legendarnej epopei pucharowej Wisły w sezonie 2002/2003. Czołowa drużyna Bundesligi rozbita u siebie 1:4, Arena AufSchalke pustoszejąca sporo przed końcowym gwizdkiem, piękne bramki Żurawskiego, Kalu Uche i Kosowskiego i wielka radość, że po wielu latach polska drużyna będzie grać wiosną w europejskich pucharach. Prawie 9 tysięcy wyświetleń na historiawisly.pl.

Miejsce 7 - 2003.02.20 SS Lazio - Wisła Kraków 3:3 - 9 565 wyświetleń


Na miejscu 7 zestawienia najpopularniejszych spotkań z historii Wisły odnajdujemy kolejny mecz pucharowy z sezonu 2002/2003. Batalia w Rzymie na Stadionie Olimpijskim była wspaniałym widowiskiem, Wisła zagrała znakomicie i mogła wywalczyć jeszcze lepszy wynik. Mecz był też wielkim wydarzeniem pod względem kibicowskim. Szacuje się, że do stolicy Włoch pojechało nawet 6000 fanów Białej Gwiazdy, a część z nich była też na audiencji u papieża. 

Miejsce 6 - 2004.08.11 Wisła Kraków – Real Madryt 0:2 - 10 053 wyświetlenia


Wisła w czasach Telefoniki wielokrotnie próbowała sforsować bramy piłkarskiego raju, czyli Ligi Mistrzów. Ówczesna forma rozgrywek sprawiała jednak, że Biała Gwiazda często trafiała na potężnych przeciwników. Choć piłka pełna jest niespodzianek, to jednak w dwumeczu z Realem Madryt w 2004 roku ciężko było zakładać, że Wisła pokona Królewskich. W ich składzie byli między innymi tacy gracze, jak Iker Casillas, Roberto Carlos, Luis Figo, David Beckham, Zinédine Zidane, Raúl czy Ronaldo. W ostatecznym rozrachunku Wisła przegrała 1:5, ale w pierwszym meczu przez długi czas walczyła z Realem jak równy z równym. Dopiero w końcówce Radosława Majdana zdołał pokonać Morientes. Wisła Kraków dzielnie stawiająca czoła gwiazdom światowego formatu - nic dziwnego, że ten mecz zgromadził na naszym portalu przeszło 10 tysięcy odsłon. 

Miejsce 5 - 1913.11.09 Cracovia – Wisła Kraków 0:1 - ponad 10 147 wyświetleń


Najstarsze spotkanie w naszym zestawieniu i jednocześnie jedyny mecz z czasów galicyjskich. Zarazem jeden z najbardziej kontrowersyjnych epizodów w sportowej rywalizacji Wisły i Cracovii. 9 listopada 1913 roku odbył się mecz decydujący o Mistrzostwie Galicji. Biała Gwiazda na boisku wygrała 1:0, ale po meczu przeciwnik złożył protest, stwierdzając, że w składzie Wisły znaleźli się nieuprawnieni gracze. Sprawa zaczęła się przeciągać i w końcu po kilku tygodniach organizator rozgrywek - Związek Polski Piłki Nożnej, członek Austriackiego Związku Piłkarskiego - ogłosił walkower przeciwko Wiśle. Skąpe materiały źródłowe nie pozwalają dokładnie poznać szczegółów tamtych wydarzeń. W Wiśle wystąpili trzej zawodnicy czescy i to właśnie ich obecność doprowadziła do przyznania pucharu Cracovii "przy zielonym stoliku". ZPPN wielokrotnie karał wcześniej polskie kluby za uchybienia przy zgłaszaniu zawodników, działacze Wisły musieli więc mieć świadomość, że nie można wystawić do gry kogokolwiek według własnego uznania. Ponadto gdyby sprawa była tak oczywista, to Związek zapewne nie rozpatrywałby jej tak długo. Jakich dokładnie błędów formalnych się dopatrzono? Tak czy inaczej zadecydowano, że tytuł przypadnie w udziale Pasom. 

Wisła Kraków przez meczem o Mistrzostwo Galicji. Jeden z feralnych Czechów stoi trzeci od prawej

Miejsce 4 - 2001.08.08 Wisła Kraków - FC Barcelona 3:4 - ponad 10 153 wyświetlenia


Kolejny przykład, gdy na drodze Wisły do Ligi Mistrzów stanęła piłkarska potęga. I kolejny przykład, gdy Biała Gwiazda grała jak równy z równym przeciwko najlepszym na świecie. Xavi Hernandez, Patrick Kluivert, Luis Enrique, Marc Overmars, Philippe Cocu... A po drugiej stronie między innymi Grzegorz Pater i Tomasz Frankowski, którzy zdobywali fenomenalne gola. Niestety, tego dnia rewelacyjny był Rivaldo, który hat-trickiem przesądził losy meczu... Ponad 10 tysięcy wyświetleń na naszym portalu!

Miejsce 3 - 1920.08.01 Cracovia/Makkabi Kraków - Wisła Kraków 4:1 - ponad 15 384 wyświetlenia


Przechodzimy do podium naszego zestawienia, a tu spora niespodzianka. O ile nie jest żadnym zaskoczeniem, że historia pojedynków Wisły z Cracovią cieszy się dużą popularnością, o tyle duża liczba wyświetleń akurat tego meczu jest dość nieoczekiwana. Święta Wojna miała ważniejsze i ciekawsze odsłony, niż ta z 1 sierpnia 1920 roku - tego dnia Wisła zagrała z mieszaną drużyną Cracovii i Makkabi Kraków w towarzyskim pojedynku. O meczu tym niewiele wiadomo ponad sam wynik, nie jest nawet znany skład Wisły. Istotna za to jest data rozegrana meczu. Co działo się w Polsce w sierpniu 1920? Odpowiedź od "wujka google" jest jednoznaczna:
Mecz zajmujący trzecie miejsce w naszym zestawieniu nie został zorganizowany w celach sportowych - głównym motywem było zebranie środków na obronę państwa - na ten cel przeznaczono dochód ze spotkania. Nie cały jednak. O swoją część upomnieli się bowiem urzędnicy miejscy. W bardzo sarkastycznych słowach opisywał to Ilustrowany Kurier Codzienny: 

Czyhający na łatwe dochody nasz przesławny magistrat obarczył i te zawody 25-proc. podatkiem tak zwanym „na ubogich gminy miasta Krakowa”. Nawet dochód na obronę granic państwa nie może ominąć chciwych kas magistrackich. [...] Podatku tego nie ściąga żadne miasto polskie – Kraków ma do tego wyjątkowe prawo, czego najlepszym dowodem wszystkie urządzenia miejskie dla młodzieży naszego miasta i troska o jej rozwój fizyczny. Jako przykład niech służą: zgniły staw w Parku Krakowskim, sadzawka dla łabędzi na plantach i policyanci konni, spędzający z błoń bawiącą się tam młodzież. To wystarczy.

Spotkanie to zebrało ponad 15 tysięcy wyświetleń na historiawisly.pl

Miejsce 2 - 1936.05.24 Wisła Kraków - Chelsea Londyn 1:0 - ponad 15 613 wyświetleń


Na drugim miejscu zestawienia z liczbą ponad 15 tysięcy wyświetleń znajduje się mecz Wisły z Chelsea Londyn z 1936 roku. Był to chyba - ze względu na swoją oprawę - najznamienitszy mecz Wisły w okresie 20-lecia międzywojennego. Spotkanie to było punktem kulminacyjnym jubileuszu 30-lecia Wisły, zainteresowanie kibiców było olbrzymie, stadion był pięknie udekorowany, podniosła atmosfera udzieliła się wszystkim. Współcześnie towarzyskie mecze międzynarodowe traktuje się jak sparing, dodatkową jednostkę treningową, nawet jeżeli przeciwnik to uznana marka. Doskonałym przykładem jest niedawny mecz Wisły z Monaco. W tamtych czasach jednak nie było Ligi Mistrzów, Pucharu UEFA, Ligi Europy czy nawet Pucharu Intertoto, mecze z zagranicznymi drużynami miały więc zupełnie inną rangę. A kontakty z piłkarstwem angielskim były bardzo ograniczone - wyspiarze uchodzili za ojców futbolu, ale w Polsce aż do 1936 roku nie gościli ani razu. Wisła pokonała Chelsea 1:0, co było sensacją i wzbudziło wielkie uznanie. "Najcenniejszy wynik polskiego piłkarstwa" - komentował Ilustrowany Kurier Codzienny. 












 










Z meczu Wisła - Chelsea zachowało się kilkadziesiąt pięknych zdjęć, co też z pewnością podnosi atrakcyjność tej akurat strony naszego portalu.


Miejsce 1 - 2008.08.26 Wisła Kraków - FC Barcelona 1:0 - ponad 29 204 wyświetlenia



Czy mógł być inny wynik naszego rankingu? Na pierwszym miejscu melduje się wygrana Wisły Kraków nad Barceloną w 2008 roku w eliminacjach Ligi Mistrzów.  Zwycięstwo honorowe, gdyż po wysokiej przegranej w pierwszym meczu nie dawało ono awansu, tym niemniej było wielkim sukcesem. Barcelona była późniejszym tryumfatorem Ligi Mistrzów, w 15 spotkaniach odniosła tylko 2 porażki. Biała Gwiazda zagrała wspaniale i nie dziwi nas ani trochę, że kibice wracają wspomnieniami do tego dnia. Mecz ten zebrał na naszym portalu 29 tysięcy wyświetleń - prawie dwa razy więcej, niż drugie spotkanie w rankingu. Obejrzyjmy więc jeszcze raz bramkę Clebera: