Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1914. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1914. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 sierpnia 2018

Oleandry - miejsce ważne w historii Wisły, miejsce ważne w historii Polski

W tym tygodniu obchodziliśmy ważną rocznicę - 104 lata temu z krakowskich Oleandrów na szlak bojowy wyruszyła 1 Kompania Kadrowa Józefa Piłsudskiego. Wydarzenie to było niezwykle ważne w historii Polski i w historii Wisły. "Kadrówka" była zalążkiem Wojska Polskiego, jej wymarsz oznaczał początek zbrojnej walki Polaków o niepodległość - walki w końcu, po ponad wieku niewoli, zakończonej sukcesem. "Kadrówka" stacjonowała na przełomie lipca i sierpnia 1914 roku na stadionie Wisły - Biała Gwiazda formującym się oddziałom oddała bowiem własny obiekt.

W tym roku Wiślacy zadbali o to, by głośno przypomnieć wkład Wisły w wydarzenia sierpniowe roku 1914. To ważne, bo wkład ten został przez lata zapomniany. Już w II RP częścią mitu legionowego była rzekoma obojętność społeczeństwa wobec "Kadrówki", co miało podkreślać zasługi żołnierzy i wizjonerstwo wodza, realizującego swój plan wbrew przeciwnościom (jak w słowach pieśni legionowej: "Lecz trwaliśmy osamotnieni, a z nami był nasz drogi wódz"). Fakt bezinteresownego oddania przez Wisłę swojego stadionu nie pasował do tej oficjalnej wersji, nie był więc eksponowany (choć Wisła w swoich księgach jubileuszowych krótko o tym wspominała). W PRL zaś cała tradycja legionowa była "politycznie niepoprawna" i tak czyn Wisły popadł w zapomnienie.

Od kilku lat Wiślacy jednak powoli, drobnymi krokami odbudowują tę pamięć. Wydaje się, że zaczyna to przenikać do szerszych kręgów i coraz więcej osób dowiaduje się o wiślackich Oleandrach, pamięta o tym, jest z tego dumna. W tym roku klub zamieścił okolicznościowy artykuł na stronie głównej wisla.krakow.pl, przez media społecznościowe przetoczyła się fala postów i zdjęć przypominających o Oleandrach, przed wczorajszym meczem ligowym 11 tysięcy osób oklaskiwało "Kartkę z kalendarza" na ten temat przeczytaną przez spikera i wyświetloną na telebimie, Wiślaccy Patrioci rozdali zaś fanom okolicznościową gazetkę przybliżającą dzieje Parku Sportowego (cieszymy się, że mogliśmy pomóc w jej opracowaniu). W trakcie meczu na trybunie północnej wisiał piękny transparent zwięźle przypominający, że Legioniści wyruszyli "ze stadionu Wisły po wolność ojczyzny". Wczoraj też awansem obchodziliśmy święto Wojska Polskiego i odśpiewany na wstępie hymn Polski wspaniale komponował się z rocznicą czynu legionowego.


Po meczu zaś, mimo deszczowej pogody, kibice udali się na Oleandry, by także tam oddać hołd bohaterom sprzed 104 lat.

Dzisiaj po Parku Sportowym Wisły w Oleandrach nie ma już śladu. Niejedna osoba zastanawia się pewnie, gdzie dokładnie ten stadion się znajdował i jak wyglądał. Spróbujmy więc ze skrawków informacji i z pojedynczych fotografii odtworzyć to miejsce.

Pierwszy stadion Wisły powstał na terenie zamkniętej kilkanaście miesięcy wcześniej Wystawy Architektury i Wnętrz w Otoczeniu Ogrodowym. Wystawa ta zajmowała obszar wzdłuż dzisiejszej Alei Mickiewicza, od Alei 3-ego maja prawie po obecną ulicę Reymonta.

Makieta z lat 30-tych przedstawiająca teren Wystawy Architektury / Parku Sportowego od strony południowej, czyli od Błoń. Niewielki mostek przerzucony był nad ówczesnym korytem Rudawy, przez bramę wejściową wchodziło się na główny plac.


Makieta z lat 30-tych przedstawiająca teren Wystawy Architektury / Parku Sportowego od strony północnej. Wystawa przedstawiała wzorcowe budynki, realizujące ideały nowoczesnej architektury. Część z tych budynków zaadoptowano pod zaplecze stadionu (na przykład szatnie), część służyła wystawom malarstwa, koncertom itd. Na wolnej przestrzeni pomiędzy budynkami urządzono boisko. 

Boisko znajdowało się na linii północ-południe, wzdłuż obecnej alei Mickiewicza. Stadion funkcjonował raptem kilka tygodni, zachowała się zatem ledwie garstka zdjęć. Jedno z nich pozwala jednak dokładnie ustalić lokalizację boiska. 

Fotografia wykonana 5 kwietnia 1914 roku, w czasie meczu otwarcia stadionu Wisła - Czarni Lwów 3:2. Atak Czarnych na bramkę Wisły, dla naszych rozważań najważniejsze zaś są budynki widoczne w tle. Przetrwały one do naszych czasów. Największy gmach to obecny Zespół Szkół Mechanicznych, obok widać budynek obecnego Zespołu Szkół Chemicznych. Wprawne oko dostrzeże nawet kontury zamku na Wawelu (około głowy piłkarza pierwszego z prawej). 

Drzewa się rozrosły, wybudowano nowe budynki, stare przebudowano, ale możemy jednak bez cienia wątpliwości określić, że płyta pierwszego boiska Wisły znajdowała się tam, gdzie dzisiaj przebiega ulica Ingardena i gdzie stoi Biblioteka Jagiellońska. 


Tu był stadion Wisły. Widok z google street view. 

1914 -> 1917 -> współcześnie


Orientacyjna lokalizacja pierwszego stadionu Wisły na współczesnej mapie Krakowa

Wzdłuż boiska stała mała drewniana trybuna. Jeżeli szliście kiedyś ulicą Oleandry, to przechodziliście właśnie przez miejsce, w którym stała ta trybuna. W tym roku udało nam się dotrzeć do prawdopodobnie jedynego jej zdjęcia: 


Fotografia udostępniona przez p. Jana Kilińskiego, syna piłkarza i działacza Wisły, Szczęsnego Kilińskiego. 

Dzisiaj po stadionie nie ma oczywiście ani śladu. Park Sportowy spłonął w 1915 roku, gdy zarząd nad obiektem przejęło miasto Kraków. Zachowały się dokumenty świadczące o tym, że zaniedbano podstawowe wymagania przeciwpożarowe, w efekcie zaprószenie ognia doprowadziło do wielkiego pożaru. 

Zgliszcza - tyle zostało po Parku Sportowym

W okresie II RP Oleandry przeznaczono na miejsce monumentalnej architektury modernistycznej:  Muzeum Narodowe, Bibliotekę Jagiellońską, dom im. Józefa Piłsudskiego. 

Wśród tych budynków zabrakło miejsca na choćby tablicę pamiątkową przypominającą pierwsze boisko Wisły. Tym cenniejsza jest pamięć kibiców, której świadectwa mogliśmy wczoraj zobaczyć!

sobota, 14 lipca 2018

Kiedy Wisła była Spartą

Pierwsze lata Wisły Kraków były z organizacyjnego i finansowego punktu widzenia niezwykle trudne. Wisła powstała jako drużyna uczniowska, nastoletnim chłopcom niewiele było potrzeba do gry w piłkę - wystarczyło zebrać się na Błoniach, wypożyczyć piłkę w Parku Jordana, wyznaczyć bramki bluzami lub czapkami i można było kopać!

Początki polskiej piłki nożnej na obrazie Jerzego Potrzebowskiego - beztroskie uganianie się na futbolówką po Błoniach, bez zamartwiania się o zaległy czynsz dzierżawy

Z biegiem czasu jednak klub rozwijał swoją działalność - zaczął organizować imprezy dla publiczności, nabył osobowość prawną, sprowadzał do Krakowa zamiejscowe i zagraniczne drużyny, sam wyjeżdżał na mecze poza Kraków. To oznaczało koszty, a koszty trzeba zbilansować.

Podstawowym problemem Wisły był brak własnego stadionu. Zdarzało się, że do Krakowa przyjeżdżały uznane marki - na przykład Sparta Praga - i grały z Białą Gwiazdą na Błoniach, na boisku wyznaczonym sznurkiem. Oprócz - posługując się współczesnym sformułowaniem - strat wizerunkowych, skutkowało to niższymi wpływami. Z drugiej strony wynajęcie stadionu od innych klubów nie było tanie i wiązało się z dużym ryzykiem. Koszty organizacji meczu były stałe, a choćby brzydsza pogoda mogła odwieść publiczność od liczniejszego przybycia i Wisła była stratna. Swoją "cegiełkę" dokładało tutaj miasto, które od przychodów z meczów pobierało 10% "datku" na rzecz ubogich gminy. Taka była oficjalna nazwa tego podatku, czy ubodzy widzieli choć halerza z tej kwoty to odrębna sprawa. Warto jeszcze raz podkreślić, że kwotę tę pobierano od przychodu, nie od zysku. Czyli nawet jeśli impreza była dla Wisły deficytowa, to miasto swoje środki inkasowało.

Mecz Wisła Kraków - Pogoń Lwów na prowizorycznym boisku na terenie toru wyścigów konnych. Około 1910 roku

Wisła miała też zwyczajnie pecha do obiektów sportowych. W 1909 roku klub zaciągnął pożyczkę na dzierżawę terenu, na którym w zimie planowano zorganizować ślizgawkę. Ożywiłoby to "martwy sezon" sportowy i Wisła mogłaby osiągać zysk także zimą. Co poszło nie tak? Zima była na tyle łagodna, że ślizgawka ani razu nie zamarzła. A dług trzeba było spłacać.


Biała Gwiazda własny stadion otworzyła dopiero w kwietniu 1914 roku. Odbyło się to dzięki wielkiemu poświęceniu wszystkich członków Towarzystwa. Boisko było skromne, ale dawało Wiśle pewien fundament finansowy. Jednak już w kilka tygodni po otwarciu stadionu wybuchła I Wojna Światowa. Wisła oddała swoje boisko na Oleandrach na użytek oddziałów Józefa Piłsudskiego, klub zaś zawiesił działalność, bo zawodnicy chwycili za broń i wyjechali na fronty. W tych okolicznościach zarządzanie stadionem przejęła gmina Kraków, która urządziła tam... oborę dla miejskich krów. Na obiekcie nie przestrzegano jednak podstawowych zasad przeciwpożarowych i w 1915 roku stadion spłonął, wraz z nim wiele spośród Bogu ducha winnych krów.

Pierwszy stadion Wisły po kilku miesiącach zarządzania nim przez miasto Kraków

Swoją drogą kilka dni temu wiceprezydent Krakowa pani Katarzyna Król stwierdziła, że w przypadku skutecznego usunięcia Wisły ze stadionu im. Henryka Reymana miasto przedstawi inne możliwości wykorzystania stadionu. Ciekawe czy z braku innych pomysłów magistrat sięgnąłby do historycznych inspiracji, bo jakkolwiek by nie oceniać ostatnich zawirowań wokół stadionu, to jednak trzeba przyznać, że miasto Kraków nie może się pochwalić organizacją zbyt wielu udanych imprez przy ulicy Reymonta. Krakowscy urzędnicy polegli w staraniach o organizację Euro 2012, reprezentacja Polski zdaje się omijać nasz gród szerokim łukiem, a stadion został tak zaprojektowany, że nie można na nim organizować koncertów. Gdy niedawno mecz przy Reymonta chciały zagrać drużyny Monaco i Ruchu Chorzów, to magistrat odpowiedział, że udzieliłby zgody, ale akurat nie ma osoby upoważnionej do podpisania niezbędnego dokumentu. Mecz rozegrano więc w Myślenicach. Czy urzędnicy wymyśliliby dzisiaj coś lepszego w zakresie zagospodarowania stadionu Wisły niż ich poprzednicy w 1914 i 15 roku? Wisła Kraków jest jedynym podmiotem sprawiającym, że stadion im. Reymana ożywa i bez niej obiekt ten popadłby w ruinę, tak jak w perzynę obrócił się stadion na Oleandrach pod zarządem miejskich oficjeli.

Wracamy jednak do głównego wątku dzisiejszego wpisu i dotarliśmy do roku 1918, gdy dawni piłkarze Wisły zaczynają powracać z wojny do Krakowa. Spotykają się w niewielkiej grupie i stwierdzają, że swój klub muszą reaktywować. Łatwiej jednak taki szlachetny pomysł przedstawić, niż zrealizować. Nie ma bowiem niczego: ani stadionu, ani strojów, ani piłek...


Nikt tamtej chwili nie opisał tak pięknie, jak Sport Lwowski z 1922 roku, zacytujemy więc obszerny fragment tej gazety:

Garstka ludzi związana zrazu tylko nazwą, a dopiero z biegiem miesięcy i lat ukochaniem wzrastającej tradycji, garstka bezdomna, garstka wiecznych tułaczy, garstka pogorzelców, garstka - setki razy zdało się - straconych bez ratunku bankrutów - oto Wisła krakowska! Założona w roku 1906, ośm lat wyciera sobą rozmaite kąty, ale ani się jej śni przestać istnieć, chociaż inni, szczęśliwsi, równocześnie z nią nati, są już o miedzę possesionati. Jest jak ten głodny pies włóczęga, który pokazuje kły dobrze odżywionym brytanom osiadłym w pięknych budach. Jeśli sam widok kłów nie wzbudzi dostatecznego szacunku, jest gotów zawsze wypróbować je na skórze przeciwnika, z bolesnym często skutkiem. A gdy już w znoju i trudzie sklecono jakieś boisko i skromne na początek urządzenie, w roku 1914 nadchodzi wojenka, Wisły domowisko obraca się w zgliszcza i perzynę. Wisła - pogorzelec! Wisła - bankrut!. Tak by sobie niejeden skojarzył pojęcia. Ale z nią nie tak łatwa sprawa, nic jej nie poradzi. Ledwie wojna przycichła, wyrastają starzy Wiślacy jakby spod ziemi, stają znowu do warsztatu pracy i potęga woli, solidarności, potęga miłości idei i ducha tych ludzi zwycięża.

Wisła Kraków kilka tygodni po reaktywacji w 1918 roku

Dlaczego Wisła była Spartą? Otóż zawodnicy, którzy reaktywowali Wisłę, nie byli - nie mogli być - pewni swojej formy. Jednocześnie czuli wielki respekt wobec dobrego imienia Wisły i mieli świadomość, że spoczywa na nich wielka odpowiedzialność. Swoją ewentualną słabością nie chcieli ośmieszyć Wielkiej Wisły, zdecydowali się więc pierwsze mecze rozegrać pod zmienioną nazwą. Czy przez miano Sparty chcieli właśnie pokazać, że są jak starożytni żołnierze - odporni na przeciwności losu, pełni poświęcenia, że nigdy się nie poddadzą?

Wisła-Sparta na pierwszy mecz pojechała do Lwowa. Mówiliśmy już, że klub nie miał wówczas nic, żadnych środków finansowych? Zawodnicy pojechali pociągiem, nie w pierwszej czy drugiej klasie, ale w wagonach towarowych, całą noc na podłodze. Przyjechali, chwilę odpoczęli, coś zjedli, wyszli na boisko i pokonali Pogoń Lwów 3:0. Wracamy ucieszeni do Krakowa, bo ten mecz wygraliśmy i zawarliśmy umowę na drugi mecz we Lwowie z Czarnymi, no i wieziemy zaoszczędzone pieniądze, za które będzie można chociaż trochę uzupełnić brakujący sprzęt sportowy. Powrót to też jazda całą noc, jednak już 3 klasą w wagonie osobowym, a nie towarowym. Jechaliśmy jak "pany"! - wspominał po 50 latach Kazimierz Kaczor.

Program meczu Pogoń Lwów - "Sparta" Kraków


Właśnie tym sposobem - ciułając grosz za groszem i jednocześnie dając z siebie wszystko i walcząc do ostatnich sił - Wisła zbudowała swoją potęgę. 4 lata po reaktywacji i zaczynaniu od zera klub wybudował stadion. Po kolejnych 4 latach sięgnął po pierwsze trofeum - Puchar Polski. W kolejnym roku Biała Gwiazda została Mistrzem Polski, a w następnym sezonie obroniła tytuł. Wtedy już każdy w Polsce wiedział, że Biała Gwiazda to silny, zahartowany w wielu przeciwnościach losu charakter, szlachetność i niezłomność.


sobota, 7 kwietnia 2018

Rozwój jakościowy

Strona historiawisly.pl została założona w kwietniu 2008 roku (choć szerokiej publiczności udostępniona została dopiero 20 grudnia 2010 roku). Od samego początku za jedno z głównych zadań portalu przyjęliśmy gromadzenie, utrwalanie i udostępnianie materiałów źródłowych dotyczących historii Towarzystwa Sportowego Wisła.

Chodzi o to, że materiały takie - stare dokumenty, zdjęcia, relacje prasowe, trofea, pamiątki itd. - rozproszone są po wielu kolekcjach, a w efekcie dostęp do nich może być trudny. Materiały źródłowe mogą też ulec zniszczeniu, chociażby ze względu na naturalną degradację papieru - ich najczęstszego nośnika. Z tych powodów staramy się możliwie dużo źródeł zeskanować, zapisać, udostępnić i przechować dla wszystkich i - jakkolwiek górnolotnie by to miało zabrzmieć - dla przyszłych pokoleń. Przykładowo kibic zainteresowany meczem, który Wisła rozegrała w 1946 roku z żołnierzami brytyjskimi (w cywilu graczami takich klubów, jak Arsenal, Leeds czy Celtic), na odpowiedniej stronie naszego portalu odnajdzie:
- zdjęcia ze zbiorów Wisły
- plakat meczowy ze zbiorów Biblioteki Narodowej
- relacje prasowe z trzech różnych gazet
- wspomnienia Władysława Giergiela, opublikowane w Tempie w 1991 roku
- wspomnienia Jerzego Jurowicza, zamieszczone w jego pamiętnikach (nigdy niewydanych, maszynopis znajduje się w zbiorach Wisły)
- wspomnienia Stanisława Flanka, nagrane w 2009 roku w czasie naszego spotkania z ostatnim żyjącym wówczas uczestnikiem tego meczu.

W momencie udostępnienia portalu w 2010 roku na naszej stronie dostępnych było prawie 13 tysięcy plików, czyli właśnie zdjęć, skanów, grafik i innych dokumentów. Od tego czasu liczba ta wzrosła niepomiernie i dzisiaj jest to ponad 70 tysięcy plików - efekt wielu godzin spędzonych w bibliotekach, na spotkaniach z prywatnymi kolekcjonerami i byłymi zawodnikami i działaczami klubu, na przeszukiwaniach różnych internetowych zasobów. Sami nie przypuszczaliśmy, że nasza baza wiślackich materiałów źródłowych tak wzrośnie, a ciągle jest wiele do zrobienia!

W tym poście chcemy jednak pokazać, że rozwój ilościowy to jedno, ale jakość dostępnych materiałów też warta jest starań, gdyż efekty mogą być zachwycające.

Poniższe zdjęcie przedstawia przedwojenny stadion Wisły z lotu ptaka. Fotografię tę zamieszczono w wydawnictwach jubileuszowych Białej Gwiazdy - pamiątkowych książkach wydanych w 1931 i 1936 roku z okazji 25-lecia i 30-lecia klubu. W 2008 roku Rada Seniorów Wisły postarała się o reprint tych unikatowych publikacji, rok później zaś skany tych reprintów zostały udostępnione na stronie historiawisly.pl (książka z 1931 roku jest tutaj, a z 1936 - tu). Właśnie w takich formie - skan reprintu - zdjęcie to było dotychczas znane.


Trzeba przyznać, że jakkolwiek interesująca, fotografia ta jest zwyczajnie kiepskiej jakości. Widzimy owal płyty boiska, zarys trybuny z jednej i szpaler drzew z drugiej strony, szczegóły są jednak nieuchwytne, całość jest nieostra i w niskiej rozdzielczości.

26 lutego 2018 roku pan Jan Kiliński udostępnił nam nową wersję tej fotografii. P. Jan jest synem Szczęsnego Kilińskiego - Szczęsny był zawodnikiem Wisły w latach 20. a później przez wiele lat pracował na rzecz klubu jako działacz. Przypuszczamy, że odpowiadał za przygotowanie do druku wspomnianych wyżej wydawnictw jubileuszowych. W rodzinnych zbiorach zachowało się tylko kilka zdjęć, wśród nich właśnie ta fotografia.


Trzeba przyznać, że różnica jest oszałamiająca. Nowa wersja jest w takiej jakości, że umożliwia dostrzeżenie nieomal najdrobniejszych elementów składających się na ten park sportowy. Widzimy drogi dojścia dla kibiców, bramy wejściowe na trybunę i na wał ziemny, budynki gospodarcze, ozdobne rabaty, trybunę, bieżnię lekkoatletyczną, murawę... W nowej wersji fotografia ta daje nam o wiele lepsze wyobrażenie o tym, jak wyglądał stary stadion Wisły. 

Kolejny przykład dotyczy jeszcze starszego okresu. Stadion pokazany powyżej był drugim w historii Wisły, pierwszy został otwarty w kwietniu 1914 roku i funkcjonował raptem przez kilka tygodni. Już w lipcu wybuchła bowiem I Wojna Światowa i Park Sportowy Wisły na Oleandrach stał się miejscem rozlokowania żołnierzy I Kompanii Kadrowej. To właśnie ze stadionu Wisły strzelcy Piłsudskiego wyruszyli w bój o wolną Polskę, jest to więc miejsce bardzo istotne w historii nie tylko Białej Gwiazdy, ale i całej Polski. Znanych jest kilka zdjęć tego Parku Sportowego - część dotyczy zawodów sportowych, część zaś pobytu żołnierzy: 





Jest tylko jedno zdjęcie przedstawiające ówczesną trybunę stadionu. Fotografia ta została wydrukowana przy okazji jubileuszu 25-lecia w 1931 roku w gazecie sportowej "Raz, Dwa, Trzy", w artykule o dziejach Wisły, przy czym redakcja postanowiła ze starych zdjęć zrobić kolaż: 


Tak prezentuje się ta fotografia po wycięciu jej ze skanu: 


Widać na niej płot, jakieś zadaszenie i trzy postaci, ogółem jednak więcej pracy musi tu wykonać nasza wyobraźnia, niż wzrok. 

I w tym przypadku p. Jan Kiliński udostępnił nam nową wersję, która najpierw wprowadziła nas w osłupienie, a potem w zachwyt: 


Jest to dokładnie to samo zdjęcie, ale ponownie - w nieporównywalnie lepszej jakości. I już mniejsza z tym, że postaci na zdjęciu okazuje się być tak naprawdę czworo - najważniejsze jest to, że dzięki tej nowej wersji możemy o stadionie dowiedzieć się rzeczy wcześniej nieznanych. Wisła dysponowała wówczas bardzo skromnymi zasobami i stadion oddano do użytku przede wszystkim dzięki wielkiemu poświęceniu działaczy i zawodników. Na fotografii widać zaś doskonale, jak została ta trybuna przygotowana - otóż pod zadaszeniem ustawiono... najzwyczajniejsze krzesła! Widzimy, że stoją one w 5 rzędach i możemy wprost policzyć, ile ich znajduje się w jednym rzędzie. Pojemność pierwszej trybuny Wisły można tym sposobem oszacować na około 250-300 miejsc! Takich informacji nie znajdziemy w żadnym z dotychczas znanych źródeł lub opracowań.  

To tylko dwa przykłady, gdzie udało się dotrzeć do znanych już materiałów w o wiele lepszej jakości.  W tym kontekście warto też wspomnieć o Narodowym Archiwum Cyfrowym, instytucji zajmującej się między innymi digitalizacją analogowych materiałów archiwalnych. W zbiorach NAC znajduje się między innymi ponad 130 tysięcy zdjęć Koncernu Ilustrowanego Kuriera Codziennego - największego wydawnictwa prasowego w Polsce przed 1939. Dzięki NAC stare zdjęcia sportowe dostępne są teraz w znakomitej jakości. Oto porównanie kilku fotografii - jak zostały wydrukowane w przedwojennej prasie i jak zostały udostępnione przez NAC: 












 Te świadectwa przekonują, że warto się starać nie tylko o ilość, ale też o jakość materiałów źródłowych. 

Zainteresowanych wiślackimi źródłami historycznymi zachęcamy do zapoznania się z naszymi zbiorami: 
  • Biblioteka - ponad 140 elektronicznych wersji książek i druków: programy meczowe, wydawnictwa jubileuszowe, sprawozdania z działalności, monografie
  • Wywiady - przeprowadzone przez redakcję historiawisly.pl z byłymi zawodnikami i działaczami Wisły
  • Plakaty - przeszło pół tysiąca plakatów meczowych, najstarszy pochodzi z 1910 roku
  • Zbiory TS Wisła - zdjęcia, programy meczowe, pamiątki ze zbiorów Towarzystwa Sportowego 
  • Kolekcje pamiątek - zdjęcia, medale, trofea, dyplomy, legitymacje, bilety, autografy
  • Bilety - prawie 1500 biletów z różnych zawodów, najstarsze pochodzą z 1936 roku
  • Zdjęcia - tysiące fotografii z różnych zbiorów, w podziale na dyscypliny sportowe
  • Prasa - notatki prasowe z prawie 200 różnych gazet (w tym z prasy zagranicznej: brytyjskiej, hiszpańskiej, francuskiej, niemieckiej, belgijskiej, austriackiej, chorwackiej, czeskiej), począwszy od 1906 roku
Ogólne omówienie materiałów źródłowych do historii Wisły znajduje się tutaj, pod tym adresem zaś przedstawiamy szczegółową bibliografię.